Amerykańscy gangsterzy…

American GangsterAmerican Gangster (2007)

Do American Gangster podchodziłem na tyle długo, że film zdążył się zestarzeć ale mimo wszystko, jest to kino atrakcyjne, stonowane i dobitne. Brudny klimat przekłada się na sukces tego obrazu. Nieźle ukazuje istotę narkotykowego boomu w Ameryce lat ’70. Chociaż sam temat układów i struktur w „firmie” został potraktowany nieco po łebkach to korupcja policji i niebezpieczne dzielnice, zostały pokazane w sposób niesamowity. Reżyserem jest Ridley Scott a ten chyba nie potrafi podejść „płasko” do tematu. Mimo, że nie jest to epopeja o superbohaterach to da się wyczuć epicki klimat. No może to trochę przesadzam aczkolwiek jest to film skrzętnie rozciągnięty w czasie i przestrzeni. Duży nacisk położono na pokazanie „czarnej” Ameryki bo w tych czasach tylko Włosi potrafili tak funkcjonować, a tu proszę. Film zrobiony z głową i dobrze wyważony. Końcówka może trochę rozczarowuje ale jeśli wziąć pod uwagę, że film był oparty na faktach to można ją jakoś przeboleć. Na koniec ma się po prostu wrażenie, że wszystko co Frank Lucas stworzył, poszło na marne. Anyway. Świetna kreacja Denzela Washingtona czyni ten film wydarzeniem natomiast irytujący Russell Crowe także dobrze wpasował się w rolę „jedynego sprawiedliwego”, który w swoim życiu nie był idealnym człowiekiem ale próbuje się odkupić, czyszcząc miasto z tzw. scumbagów. Film specyficzny, ciężki i zdecydowanie godny uwagi.

więcej