Strzelec wyborowy
Shooter / Strzelec (2007)
Krwawe łowy wśród zdradzieckiej hołoty – tak powinien brzmieć podtytuł tego filmu. „Strzelec” to raczej męskie kino utrzymane w konwencji ‘zabili go i uciekł’. W tym wypadku z domieszką ‘wrócił i wyrżnął wszystkich w pień’. A tak na poważnie. Zaskakująco dobry. Może nieco przesadzony w chwilach gdy Wahlberg rozwala całe szwadrony żołnierzy ale ok. Patrzę na te momenty z przymrużeniem oka i mogę stwierdzić, że to całkiem pomysłowe, konspiracyjne kino z zamachem na prezydenta w roli głównej. Niejednokrotnie zdradzony żołnierz, wystawiony na kolejną próbę, tym razem postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i urządzić mocodawcom małe piekło na ziemi. Jest oczywiście w 100% skuteczny ale nie może być inaczej. W końcu on jest jeden a przeciwników „mogących wszystko” – całe zastępy. Akcja często zmienia swoje miejsce przez co film jest dość barwny. Przedstawia kunszt snajperski i odrobinę teorii i ustanawia z tego, fundament. Mark Wahlberg jest zdolnym aktorem i sprostał zadaniu w sposób bardziej niż poprawny. Miałem chwile zwątpienia kiedy to jego nijakość, zdawała się górować jednak przy tak nie wymagającym dla odbiorcy, filmie została zduszona w zarodku. Film prosty i raczej rozrywkowy. Dobrze zrealizowany – z krótkim wprowadzeniem i nieco rozczarowującym zakończeniem. Wybaczam mu nierealistyczne zagrania i daje kredyt zaufania. Ogląda się przyjemnie od początku do końca. Dla wszystkich, spragnionych dobrej sensacji – polecam.
więcej
